Home

AutoNostalgia 2018

Już 14-15 kwietnia 2018 r. zapraszamy wszystkich na PGE Narodowy w Warszawie, gdzie odbędą się VIII Targi Pojazdów Zabytkowych! AUTO NOSTALGIA to obowiązkowe miejsce dla

czytaj więcej...

Autonostalgia 2013 Fotorelacja

Zapraszamy do obejrzenia zdjęć z Autonostalgi 2013.Zdjęcia Maciek Fuliński{morfeo 25}

czytaj więcej...

Autonostalgia 2012

1-3 Czerwca w centrum Targowo-Kongresowym MT Polska odbyła się druga edycji targów zabytkowej motoryzacji Autonostalgia 2012. Zapraszamy do obejrzenia zdjęć.

czytaj więcej...

Fotorelacja: XXI Ogólnopolski Zlot FSOAK Toruń 2011

Za nami kolejny udany zlot! Tym razem miejscem na nasze spotkanie był Camping Tramp w Toruniu. Organizatorem zlotu był Czeczun i trzeba mu pogratulować bardzo dobrej organizacji. Pogoda w większości

czytaj więcej...

Fotorelacja: XXI Ogólnopolski Zlot FSOAK Toruń 2011

Za nami kolejny udany zlot! Tym razem miejscem na nasze spotkanie był Camping Tramp w Toruniu. Organizatorem zlotu był Czeczun i trzeba mu pogratulować bardzo dobrej organizacji. Pogoda w większości

czytaj więcej...
http://fsoautoklub.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/557467AN_baner_2018.jpg http://fsoautoklub.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/487558233550P5206291.JPG http://fsoautoklub.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/7313571.jpg http://fsoautoklub.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/657332P6016394.JPG http://fsoautoklub.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/631852P8144833.JPG http://fsoautoklub.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/610169P8144837.JPG http://fsoautoklub.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/524516PB065323.JPG
  • 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
Dorabianie wejścia AUX do starych odbiorników radiowych
Wpisany przez Piotr Krasiński   
poniedziałek, 19 września 2011
Jeśli chcemy zostawić sobie w samochodzie stare, zabytkowe radio, jednak z drugiej strony chcielibyśmy, żeby dało się czegoś na nim słuchać, najprostszym rozwiązaniem jest dorobienie wejścia sygnału zewnętrznego. Dzięki niemu, będziemy mogli podłączyć do naszego odbiornika odtwarzacz mp3, telefon, laptopa czy inne źródło muzyki. Operacja ta wymaga jedynie minimalnej ingerencji w odbiornik, więc nie musimy się martwić o jego oryginalność.

Dorobienie wejścia sygnału zewnętrznego do starych radioodbiorników zbudowanych bez użycia układów scalonych jest bardzo proste. Proste odbiorniki radiowe (nie tylko samochodowe) zbudowane są tak, jak pokazałem na obrazku poniżej.



Jest blok odpowiedzialny, ze funkcje odbiornika radiowego. Sygnał z niego przechodzi przez potencjometr od głośności i podawany jest na wzmacniacz. Cała zabawa polega na odłączeniu od potencjometru sygnału z radia i podłączeniu w jego miejsce swojego sygnału zewnętrznego. Ot, i już! Zwróćcie uwagę tylko na to, że w większości odbiorników potencjometr głośności ma również wbudowany wyłącznik. Najczęściej z boku potencjometru są trzy wyprowadzenia a z tyłu dwa, właśnie od włącznika. Więc wyprowadzenia, którym mamy się zająć szukamy wśród tych trzech... W tych poszukiwaniach najwygodniej posłużyć się schematem.

A teraz przykład dorabiania wejścia AUX w radiu Safari 2. Po jego rozebraniu, widzimy taki widok jak na rysunku poniżej:


Na zielono zaznaczyłem obszar, który należy przeciąć i do którego należy dolutować kabel z naszym sygnałem. Teoretycznie można by go nie przecinać, ale wtedy narażamy się na to, że jeżeli wciśniemy któryś z klawiszy od wyboru zakresu fal, to zewrzemy wyjście z radia z wyjściem z naszego najnowszego Ipoda (czy czegoś innego), mogą tam zacząć chodzić jakieś niekontrolowane prądy i może to nie być zbyt zdrowe dla omawianych urządzeń. Na niebiesko zaznaczyłem obszar do którego można przylutować masę od sygnału wejściowego. To tyle, jeszcze tylko wyprowadzić kabelek z obudowy i już.


Czas na drugi odcinek:

Przy dorabianiu wejść do starych radioodbiorników problemem jest to, że nowoczesne źródła dźwięku posiadają wyjście stereo a nasze zabytkowe radia są mono. Jak to pogodzić? Jak komuś się nie chce kombinować, to zawsze może po prostu użyć tylko jednego kanału z wyjścia stereo zakładając, że na drugim kanale nie było nic ważnego. Nie jest to dobre rozwiązanie. Musimy więc jakoś sygnał z obu kanałów zsumować. Poniżej kilka rozwiązań, które jako pierwsze przychodzą do głowy:


Jeśli chodzi o najprostsze rozwiązanie, czyli zwarcie ze sobą kanałów, to jest to rozwiązanie złe i nie możemy czegoś takiego zrobić. Postaram się wyjaśnić dlaczego. Po pierwsze, prąd powinien płynąć pomiędzy źródłem sygnału a wzmacniaczem. Jeśli zwieramy ze sobą dwa wyjścia, tworzymy prądowi inne drogi, z których on może chcieć skorzystać. Na dodatek, wejścia wzmacniaczy mają zazwyczaj dużą rezystancję, więc pomiędzy źródłem sygnału a wzmacniaczem płyną bardzo małe prądy. Jeśli zwierając wyjścia stworzymy jakąś ścieżkę, którą może płynąć duży prąd, to może się okazać, że coś po drodze spali... a chyba tego nie chcemy. Poniżej na rysunku jest przykład. Takie przykładowe wyjście ze wzmacniacza.

Wyobraźmy sobie, że górny tranzystor jest otwarty (nie przewodzi prądu) a dolny zamknięty (przewodzi). Na zielono zaznaczyłem prawidłowy przebieg prądu a na czerwono taki, jaki prawdopodobnie będzie. Z uwagi na symetrię tego konkretnego układu nic się nie popsuje, ale sygnał na wejściu wzmacniacza będzie zniekształcony. Może być jednak taka niekorzystna sytuacja, że w niektórych urządzeniach coś się może popsuć.
Jak to wygląda w życiu? W większości przypadków nic się nie popsuje. Wyjścia są często zabezpieczone lub po prostu będziemy mieli szczęście. Bazowanie na tym podobne jest do mówienia:
?Mój samochód ma ogranicznik obrotów, więc zawsze jeżdżę z obrotami na ograniczniku, bo on przecież ogranicza obroty w bezpiecznym zakresie?. Po pierwsze silnik na ograniczniku nie pracuje w optymalnych warunkach a poza tym jak długo pociągnie... Z liczeniem na zabezpieczenia wyjść jest podobnie.
Jeśli chodzi o drugie rozwiązanie z kondensatorami, to pamiętajmy, że kondensator jest dla prądu zmiennego widziany jako prawie zwarcie, więc to rozwiązanie niewiele różni się od pierwszego.
Rozwiązanie z diodami może rzeczywiście zabezpieczy wyjścia tyle, że zupełnie zniekształci sygnał, więc po prostu nie ma sensu. Pamiętajmy, że mamy tutaj prąd zmienny.
Jedynym prostym rozwiązaniem jakie jest akceptowalne, to użycie oporników tak jak w czwartym przykładzie. Wadą tego rozwiązania jest to, że zmniejsza ono amplitudę dźwięku. Będzie on na wejściu wzmacniacza cichszy, niżby mógł być. No więc jakie jest najlepsze rozwiązanie? Ano trzeba zlutować sobie wzmacniacz sumujący. Jest to bardzo prosty układzik. Elementy do jego budowy dostaniemy w każdym sklepie elektronicznym a koszt jego budowy będzie zbliżony pewnie do 15zł. Poniżej schemat takiego wzmacniacza.



Ponieważ chcemy, żeby sygnał z obu kanałów był równo zmieszany, oporniki na wejściach układu muszą być takie same. Żeby sygnał na wyjściu był tak samo mocny jak jednego kanału to R' = 2R3.